![]() | ||
Aktualności Kalendarium Nasze konkursy Materiały edukacyjne Ścieżki dydaktyczne Ośrodki edukacji Multimedia Forum Gry Partnerzy | ||
Jesteś tutaj > Informacja > |

2 lutego 2010
Witajcie Kochani!
Trochę nas przysypał śnieg i zanim udało nam się wydostać z tej wielkiej zaspy to upłynęło kilka dni, ale już jesteśmy - zwarci, gotowi i nawet mróz nie ma z nami szans. Cóż on biedak może, gdy wokół ciepło płynie z naszych dziecięcych serduszek wydawałoby się, że jest bez szans, ale niestety prawda jest zupełnie inna.
Jego szaleństwa wystraszyły naszych fruwających przyjaciół, którzy zmarznięci, zziębnięci czekają nieustannie na naszą pomoc, ale mogą na nas liczyć, nie zostawimy ich w potrzebie.
Zorganizowaliśmy w klasie akcje pt „Ziarenko”, każdy kto tylko mógł miał za zadanie przynieść ziarna dla ptaków i wiecie co? Nasza pani zaniemówiła jak po kolei zaczęliśmy wyciągać z plecaków woreczki wypełnione po brzegi ziarenkami, a przy tym posypało się tyle pochwał, że aż chce się być pracowitym i uczynnym przedszkolakiem w końcu kto nie lubi być chwalony? Ale to nie koniec radości, postanowiliśmy nie zwlekać i czym prędzej udać się do naszego szkolnego ogrodu, chyba nie trzeba wyjaśniać po co… oczywiście w ogrodzie mamy karmnik dla ptaków, o które musimy dbać by przeżyły tę srogą zimę i mogły śpiewać dla nas na wiosnę.
Czym prędzej strzepaliśmy śnieg z maleńkiego domku naszych przyjaciół i po kolei każdy wsypywał maleńką garstkę ziarenek do karmnika. Myślicie, że jesteśmy sknerusy bo tylko maleńką garstkę ziarenek każdy wsypał do karmnika? Nie myślcie tak, bo to nie prawda. Jesteśmy liczną grupą - 24 osoby i jeszcze nasza pani. Biorąc pod uwagę fakt, iż każdy z nas chciał wsypać chociaż odrobinkę ziarenek do karmnika to wyobraźcie sobie ile tych ziaren trafiło pod ten maleńki daszek. Uwierzcie- wystarczająco dużo, ale nie za dużo, bo jak mówi przysłowie ”Co za dużo to nie zdrowo” nie chcieliśmy przekarmić naszych przyjaciół. Ptaszki gdy są głodne jedzą bardzo dużo, nawet ponad swą codzienną normę żywieniową, ale one nie robią tego z łakomstwa tylko z lęku, iż może się skończyć pokarm i wówczas będą głodne. Lecz nie zdają sobie sprawy (bo zwierzątka nie potrafią myśleć tak jak ludzie) z tego iż przejedzenie też może doprowadzić do tragedii. My wiemy o tym i postanowiliśmy dokarmiać nasze ptaszęta często , ale w mniejszych ilościach, ale wystarczających dla naszych zimowych gości.|
I chociaż nie zawsze chce nam się wystawiać „nosek za okno” bo wiatr wieje i śnieg mocno prószy, to mimo to nie boimy się zimy, zakładamy buty, kurtki, rękawiczki, szaliki, czapki na uszy i już niech sobie śnieg na nas prószy ;)
W walecznej postawie na szkolny plac idziemy, bo o potrzebach ptaków bardzo wiele wiemy!
O ptakach czyta nam pani opisy w książeczkach, szukamy ptaków w różnych bajeczkach. Oglądamy obrazki, rozróżniamy je od siebie… i wiecie co? My już sporo o nich wiemy. Żółty brzuszek ma sikorka, wróbel ma garniturek w kolorze brąz, a gil stroi się w czerwony kubraczek i nie pogardzi gdy czai się zmarznięty robaczek. Jeśli trudno w to uwierzyć, że te ptaszki my już znamy, spójrzcie na zdjęcie naszych prac - może w ten sposób Was przekonamy i już dziś na kolejny odcinek …z pamiętnika kropel wiele… zapraszamy!
27 stycznia 2010
Wspomnień czar
Nasza szkolna, prawdziwa przygoda z ekologią, rozpoczęła się 25 listopada, kiedy to wraz z naszą panią wychowawczynią (Beatą) i panią pedagog (Martą) zagościliśmy w Gminnej Bibliotece w Hyżnem.
Ach… cóż to był za dzień… ziemia uginała się pod stopami, delikatne łzy aniołów spadały z nieba na nasze policzki, a my dzielnie maszerowaliśmy para za parą… i nie straszne nam było błoto, ale mniejsza o to ;) Gdy dotarliśmy już do celu, panie pracujące w bibliotece pokazały nam wszystkie skarby jakie w swym wnętrzu kryje to magiczne miejsce.
Ale cóż to … z każdej strony spoglądały na nas jakieś ślepia, jedne miłe i ciepłe inne nieco podejrzliwe… wrr… chwilami ciarki przechodziły nas po plecach. Pewnie zastanawiacie się co to za spojrzenia? … nic poważnego, to były tylko ciekawskie spojrzenia rzucane przez książkowych bohaterów, o których panie z biblioteki wiele nam opowiedziały. Jednak najważniejszą historią dla nas tego dnia, stała się opowieść o losach Pluszowego Misia. Czy Wy wiecie, że ten mały miś ma już ponad sto lat? Niesamowite… prawda? Jego historia sięga 1902 roku, kiedy to ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych, Theodore Roosvelt, będąc uczestnikiem polowania, sprzeciwił się zastrzeleniu rannego młodego niedźwiadka. Historia ta została uwieczniona na rysunku przez Clifford Berrymana. Rysunek ujrzał światło dzienne i stał się inspiracją dla producentów zabawek. Od tej pory możemy tulić do swych serc pluszowe misiaczki i szeptać im do uszka nasze smutki i radości.
Słysząc tak wspaniałą opowieść serduszka mocniej nam zastukały i pomysł się zrodził doskonały. Skoro pan Theodore Roosvelt tak pokochał przyrodę i świat to i my dziś mając zaledwie sześć lat, będziemy chronić naszą matkę naturę i cały nasz świat!
Od dziś, już co dzień, nie tylko od święta, każdy przedszkolak o przyrodzie pamięta!
Ale powróćmy raz jeszcze do naszego pluszowego misia, o którym tak wiele podczas tego spotkania mieliśmy okazję się dowiedzieć. W bibliotece czekała na nas cała gromada pluszowych niedźwiadków, takich małych, maleńkich i ogromnych. Panie poprosiły nas abyśmy wybrali misie, które mają najsympatyczniejsze pyszczki, to było ciężkie zadanie, ale w końcu podjęliśmy decyzję i wyłoniliśmy trzy zwycięskie misie, które naszym zdaniem najładniej mrugały do nas swymi błyszczącymi oczkami. Przygotowaliśmy dla nich medale i uhonorowaliśmy je najdostojniej jak tylko potrafiliśmy, a ile było przy tym radości i śmiechu to nie sposób wyrazić słowami.
Ale niestety przyszedł w końcu czas powrotu. Wyciągnęliśmy z tajemniczej teczki prezent dla naszych pań bibliotekarek i wspólnie podziękowaliśmy za zaproszenie i wspaniałe zajęcia, które tak wiele nas nauczyły.
Ciekawi jesteście pewnie co to za prezent … razem z naszą panią Beatą przygotowaliśmy książeczkę pt.”Wierny przyjaciel- miś”. Wychowawczyni napisała wierszyk o misiu a my wykonaliśmy obrazki.
… o czym był wiersz? przeczytajcie sami
Wierny przyjaciel – miś
Miś swym uśmiechem raduje dzieci,
z misiem wciąż słońce dla nich świeci.
Miś daje szczęście i ciepłe dni,
z misiem piękniejsze są wszystkie sny.
Miś to lekarz, który leczy miłością,
miś wszystkich zaraża swoją radością.
Miś do zabawy jest zawsze gotowy,
z misiem można wyruszyć na edukacyjne łowy.
Miś dobry jest na troski i zmartwienia,
miś jest potrzebny do życzeń spełnienia.
Miś na dzień dobry i na dobranoc,
misia zabieramy do łóżka na noc.
Z misiem można na lody iść,
miś do przytulania-wiemy o tym nie od dziś.
Miś kocha kwiaty i cały świat,
miś ma już ponad sto lat.
Miś jest potrzebny, gdy pada deszczyk,
gdy zimno na dworze, gdy łapie nas dreszczyk.
Miś, gdy bawimy się z kolegami,
gdy jest miś - nigdy nie jesteśmy sami.
Miś na zabawę, do przytulania,
miś cały w sobie jest do kochania.
Miś to przyjaciel wierny, oddany.
Dlatego misia wszyscy kochamy!
Fajnie być pisarzem… fajnie być ilustratorem książek… po prostu fajnie być przedszkolakiem!
Jeszcze tylko pamiątkowe zdjęcie z pluszowymi przyjaciółmi i wracam ;)
25 stycznia 2010
Z pamiętnika kropel wiele…
PRZEDSZKOLAKI + PRZYRODA = PRZYJACIELE
Styczeń przyszedł, a z nim my,
chcemy wpleść tu słowa „trzy”.
Chociaż mamy po sześć lat,
chcemy zwiedzać wspólnie świat!
My spacery wręcz kochamy,
siły na nie zawsze mamy.
Dla nas przyroda to drugi ciepły domek,
kocha go Julia, Kuba i Tomek.
My dla przyrody jak dla nas mama,
dbamy o nią, jest przez nas szanowana.
Mówią, że przedszkolak to urwisek mały.
A i Owszem! Ale mimo wszystko obserwator doskonały!
******
Jesienią biegamy wesoło po sadzie i lesie,
Zbieramy szyszki i orzechy - kto więcej przyniesie.
Myślicie błahostka? …to tylko zabawa?
Nie prawda! To poważna i odpowiedzialna sprawa!
Orzeszki to cenne zdobycze dla wiewiórki,
która zimą zjada je właśnie, wbijając w nie pazurki.
I chociaż ona zapasów ma wiele,
my jako jej przyjaciele,
spiżarkę też mamy, nie taką ubogą.
A co! Niech wiewiórki wiedzą , że w potrzebie przedszkolaki je wspomogą!
Jesienią zdarza nam się chodzić z głową w płynących obłokach.
Obserwujemy jak ptaki odlatują i patrzą na nas z wysoka.
Żegnamy ich ciepło życząc wysokich lotów
Miłej podróży przyjaciele! Bez zbędnych kłopotów!
******
A gdy zima nadchodzi i śnieg w oczy prószy,
Zakładamy szaliki i czapki na uszy.
Ciepłe buciki na nasze stopy
I na śnieg! Na wygibasy i zimowe psoty.
A jeśli chcecie poznać nasze figielki,
zapraszamy na kolejne z pamiętnika wspomnień kropelki...